News

Author: Mariusz Kozak March 4, 2020

Buty Sidi czwarty sezon z nami!

Od czterech sezonów team JBG2 Cryospace korzysta z butów sidi MTB Tiger SRS Carbon. Obuwie marki Sidi jest nam dobrze znane, jesteśmy z niego zadowoleni i nigdy się na nim nie zawiedliśmy.

Od butów kolarskich oczekujemy przede wszystkim jednej cechy, abyśmy po ubraniu ich na stopy zapomnieli o nich i cieszyli się jazdą. Na początku jednak mieliśmy wątpliwości czy tak się stanie, gdyż bardzo trudno połączyć wysoką sztywność podeszwy oraz niską masę buta z komfortem. Baliśmy się, że tak jak w analogicznych modelach konkurencyjnych producentów, buty będą bardzo sztywne i lekkie, ale będziemy się w nich czuć w upalne dni, jakbyśmy włożyli nogi do nylonowych worków następnie postawili je na rozgrzanej karbonowej podeszwie i związali wszystko metalową żyłką. Na samą myśl o tym czuliśmy, jak pieką nas stopy. Na szczęście firma sidi poprzez zastosowanie kilku ciekawych patentów i zdrowego rozsądku wyeliminowała problem „piekących” stóp, jak i nadmiernego ucisku żyłek na górną część stopy. Poniżej opisaliśmy jakie to patenty i o co chodziło w stwierdzeniu „zdrowy rozsądek”.

Tak więc prawidłowa wentylacja została osiągnięta bardzo prostym sposobem. Po prostu z przodu buta, po bokach i z tyłu na piętce umieszczono otwory wentylacyjne pokryte siateczką umożliwiające obieg powietrza wewnątrz buta. Wielu producentów chyba jedynie ze względu na poprawę wyglądu obuwia rezygnuje z umieszczania otworów wentylacyjnych z przodu buta przez co nogi w upalne dni po prostu się gotują. Na szczęście użytkowane przez nas buty są zarazem ładne i przewiewne. Jeśli chodzi o problem nadmiernego ucisku, to pojawił on się kilka lat temu, kiedy producenci obuwia kolarskiego zastosowali w topowych modelach zapięcia żyłkowe. Żyłki są lekkie i uniemożliwiają samoczynne luzowanie się buta. Niestety na rynku jest wiele modeli butów „wylajtowanych” do granic możliwości, przez co wewnątrz nich nie ma wyściółki, skutkuje to tym że siła nacisku żyłki na stopę odczuwana jest punktowo i powoduje podczas jazdy ciągły ból, który ustępuje dopiero po zdjęciu butów. Firma Sidi kieruje się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem i nie szuka oszczędności wagowych w takich miejscach jak wyściółka buta albo wkładki, dzięki czemu ich butów naprawdę nie czuć na stopach. Zawodnicy naszego klubu doceniają szczegóły i miłym dopełnieniem całości jeśli chodzi o kwestie komfortu i funkcjonalności jest regulacja trzymania pięty, dzięki czemu nic  nie obciera stopy, a gdy trochę popada i będzie trzeba gdzieś podbiec nie ma ryzyka że „wyskoczy się” z butów.

Jeśli chodzi o inne cechy użytkowe takie jak trwałość, niezawodność, dostępność części zamiennych, to nie mamy tym butom nic do zarzucenia. Podeszwa po przejechaniu Costa Blanca Bike Race, Mediteranean Epic , i jeszcze kilku innych wyścigów dalej jest tak samo sztywna. Wierzchnia warstwa obuwia prezentuje się równie dobrze jak po wyciągnięciu z pudełka. Przód buta przy palcach jest dodatkowo zabezpieczony warstwą gumy. Protektor podeszwy jest minimalnie przytarty, ale nawet gdy się zetrze to nie będzie problemu, ponieważ wszystkie jego elementy są wymienne. To samo dotyczy się żyłek i pokręteł naciągających one również dostępne są w sprzedaży i w przypadku uszkodzenia ich w kraksie albo wywrotce nie ma obawy o to, że nasze buty będą do wyrzucenia przez pęknięte pokrętło albo urwaną żyłkę.

Podsumowując, sidi MTB Tiger SRS carbon to wygodne buty warte swojej ceny ze względu na komfort użytkowania, jakość wykonania i stopień skomplikowania elementów, z których się składają.

Dzięki uprzejmości firmy velo zostaliśmy wyposażeni również w szosowe buty SHOT, konstrukcyjnie to w sumie te same buty co Tigery, jedyną różnicą jest fajny dodatkowy wlot powietrza w podeszwie na naprawdę upalne dni, z możliwością jego zaślepienia gdyby było nam jednak za zimno.